Jan Bliźniak: „UNDER THE SUN”

fotos_2016_underthesun

Pod powierzchnią

Zaczyna się od domniemanej zbrodni, ale prawdziwa dopiero się wydarzy. W „Under the Sun” zbrodnia przybiera jednak rozmaite postaci. Bywa bardzo dosłowna, ale częściej tkwi gdzieś w małych tragediach, kryjących się pod powierzchnią normalnego życia. Film jest przy tym daleki od sensacji, w spokojny, beznamiętny sposób przeprowadza ostrą krytykę społeczną.

Młody chłopak eskortuje do szpitala poszkodowaną w wypadku staruszkę. Dobry uczynek prowadzi do przykrych konsekwencji. Wkrótce krewni kobiety oskarżają go o napaść i domagają się wysokiego odszkodowania. Z każdą chwilą napięcie w rodzinach staruszki i chłopca rośnie, odsłaniając skalę i ponurą różnorodność społecznej patologii współczesnych Chin.

Qiu Yang, reżyser „Under the Sun”, choć pokazuje bardzo dramatyczne, intensywne wydarzenia, przybiera postawę zdystansowanego obserwatora. Większość sytuacji śledzi z oddalenia nieruchoma kamera. Twarze bohaterów są bardzo rzadko z bliska i wyraźnie pokazywane. Reżyser twierdzi, że przede wszystkim interesuje go opowiedzenie ciekawej historii, a nie gra filmowymi środkami, lecz wybrany przez niego sposób opowiadania ma tu ogromne znaczenie. Formalny chłód potęguje wrażenie samotności i niezrozumienia między bohaterami. Jakkolwiek emocjonalnie by nie reagowali, nie ma między nimi bliskości.

Ich relacje opierają się bowiem na pieniądzach. Te stają się ważniejsze od uczciwości, solidarności, życzliwości. Qiu Yang studiował w Australii, więc może z zewnątrz spojrzeć na współczesne chińskie społeczeństwo. Drobne interesy, związane chociażby z załatwianiem mieszkania, oszustwa, wreszcie sytuacje, gdy pieniądze stanowią kwestię życia i śmierci, tworzą obraz toksycznych, skażonych relacji międzyludzkich. W takim świecie dobry uczynek wydaje się czymś co najmniej podejrzanym. Choć reżyser pokazuje chińską rzeczywistość, jego obserwacje łatwo można przełożyć na sytuację innych, szybko bogacących się krajów, łącznie z Polską po transformacji.

W powieści Agathy Christie „Zło, które żyje pod słońcem” („Evil Under the Sun”) pod pozorami sielankowych wakacji kryją się mechanizmy prowadzące do zbrodni. Film „Under the Sun” rysuje podobny obraz. Wystarczy jeden incydent, by uwolnić kryjące się pod powierzchnią normalności zło. Qiu Yang odsłania je w pozornie beznamiętny, wystudiowanie spokojny sposób, lecz pozostaje ostry i bezkompromisowy w swoich ocenach. Być może na tym właśnie polega największa zaleta tego filmu – za pomocą ciszy wydaje pełen sprzeciwu krzyk.

Ocena: 4/6

autor: Jan Bliźniak